Madelaine Johnson

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down

Madelaine Johnson

Pisanie by Madelaine Johnson on Sro Lip 08, 2009 10:37 am

Imię: Madelaine
Nazwisko: Johnson
Klasa: piąta
Dom: Verty
Krew: ćwierć krwi
Narodowość: Kanadyjka
Data narodzin: 8 marca
Miejsce zamieszkania: Kanada, Vancouver, dość duże mieszkanie w jednym z `drapaczy chmur`

Rodzina: Bądź, co bądź największa to ona nie jest, przynajmniej Maddie nie zna większej jej części. Na pewno osobą, o której można, a nawet trzeba tu wspomnieć jest matka Juliet – nie do końca spełniona artysta usiłująca realizować się na scenie, więc nie trudnym do odgadnięcia jest to, że była Vertetką, a zamiast szlifować swój talent – bo jakby nie popatrzeć zdolna była, planowała z koleżankami kolejne próby samobójcze, bo sądziła, że zgodnie z imieniem powinna zginąć jak szekspirowska Julia – śmiercią tragiczną, które i tak kończyły się fiaskiem. Teraz zajmuje zaszczytne miejsce w kuchni, gotując nieudane obiady i nie dając sobie pomóc. Chlubną funkcję głowy rodziny pełni ojciec - Christian, domu Grisse, mugolak, głównie przez to, że to dzięki niemu jest co zjeść i w co się ubrać. Zawsze poukładany, myślący realistycznie, oczytany i inteligentny. Z niewiadomych powodów wziął sobie za żonę niemal wariatkę, która ku zdumieniu niektórych nigdy go nie irytuje. Wyznaje raczej zasadę: `Milczenie jest złotem`. Rodzice w przerwie od pracy i gotowania spłodzili dwoje dzieci, wyżej i niżej opisaną tutaj Madeleine, lat osiemnaście oraz irytującego, niefajnego, niemiłego, wkurzającego, beznadziejnego, ciekawskiego, wciąż zadającego pytania Oliviera, lat dziesięć, więc w Atlantis się jeszcze nie uczy.

Wygląd: Jest dość ładną, jednak nie można tu powiedzieć o piękności rodem z Hollywood [Madelaine jest na szczęście naturalna], mile wyglądającą dziewczyną. To z czego jest dumna to włosy – ciemnobrązowe, tak jak u matki, kręcone. Zwykle opadają bez ładu na ramiona, to czego żałuje, to że strasznie ciężko związać je w kucyk, ale nigdy przenigdy ich nie zetnie, bo jak wspomniało się są jej dumą i tyle. Oczy nie są małe, ale i wielkością nie grzeszą. Są zielonoszare i dość specyficzne. Nie są też okolone ciemnymi, długimi i grubymi rzęsami jak u niektórych dziewcząt. Trzeba powiedzieć, że są nawet bardzo krótkie i cienkie. Mimo to, Maddie nie jest zaprzyjaźniona z tuszem i innymi takimi specyfikami. Jedyne co uwielbia to truskawkowy błyszczyk, który kiedyś dostała w prezencie od mamy, zbyt mugolskiej, jak na czarownicę przystało. Nos jest prosty, lekko zadarty do góry, natomiast usta są ustami – dość pełne, lekko różowe. Jej cera jest blada o brzoskwiniowym zabarwieniu. Madelaine bardzo chciałaby ją opalić, ale coś jest widocznie w niej nie tak i nie wychodzi to zbyt. Jak prawie każda osiemnastolatka jest nie mało zaokrąglona w tych miejscach co trzeba, a i w tych co nie trzeba aż za bardzo. Madelaine stara się nie mieć jednak kompleksów. Jest dosyć wysoką dziewczyną, z której twarzy bije stoicki spokój i rezerwa. Niektórzy mają wrażenie, że jest zamyślona, wciąż bujająca w obłokach. Co do ubioru – gustuje raczej w kobiecych, klasycznych rzeczach, jej styl można uznać za nieco staromodny. Lubi duże, kolorowe okulary i materiałowe, wiązane opaski, duże kapelusze i długie rękawiczki, to co kocha to spódnice bananowe, których w szafie ma kilka. Stara się nie poganiać za modą, zwykle robi jej na złość i sięga po ubrania sprzed kilku sezonów.

Charakter: Na jej twarzy gości spokój, ale w środku jest dosyć temperamentną dziewczyną. Dość ciężko wyprowadzić ją z równowagi, co jednak się zdarzyło kilkakrotnie. Lepiej, żeby ci co ją słyszeli o tym zapomnieli, a ci co tego nie słyszeli modlili się, aby nigdy nie trafili na rozwścieczoną Madelaine Johnson. Bo się ma struny głosowe, co nie? Lubi książki, jak na córkę oczytanego przystało, ale woli to co w praktyce – zaklęcia, transmutację, czy eliksiry – świetnie i dużo pewniej czuje się z różdżką w ręku. Trawi także języki, ale na dłuższą metę stają się dla niej nużące, nie lubi robić czegoś co ją nudzi. Po matce odziedziczyła talent – potrafi grać, a podobno od małego przejawiała tym zainteresowania - przebierała się i recytowała bajki. Teraz sztuka teatralnych zachować przydaje się również. W mig może zmienić się w kogo chce: grzecznego kujona, damę do towarzystwa, oddaną przyjaciółkę, ułożoną córkę, słodką romantyczkę, skandalistę z pierwszych stron szkolnych gazet. Gdzie się nie znajdzie, szybko wpasuję się w sytuację, można powiedzieć, że jest bardzo elastyczna. Długo nie chowa urazy, zbyt liczy się dla niej dobra zabawa w gronie znajomych. Ma wygórowane ambicje, stara się dotrzymać danego sobie słowa, ale nie kieruje się dewizą `po trupach do celu`. Wierzy we własne marzenia i kocha życie. Jej największa wadą jest bałagan, który panuje wszędzie – w pokoju, torebce, głowie. Zazdrości osobom do końca szczerym, ona nie zawsze mówi prawdę, ale to wiąże się z tym, że często zmienia się w swoje kolejne osobowości.

Historia: Marzec tego roku nie był zbyt ładny, jednak słońce przebijało się. Zduszone okrzyki zza ściany to oznaki, że dziewięć miesięcy noszenia w sobie nowego życia nie poszło na marne i zaraz spocona obecnie Juliet będzie miała przy sobie swoją córeczkę, którą wychowa na słodką miłośniczkę sztuki i śpiewu. Przez kilka lat nawet się udawało. Potem zaczęła się buntować i samodzielnie odkrywać swoje zainteresowania i pasje. Do dziesiątego roku życia czuła zwyczajna i myślała, że to co dzieje się wokół niej jest codziennością w każdym kanadyjskim i europejskim domu. Potem, gdy pewnego dnia czytała książkę, natrafiła na nieczytelny tekst, mrużąc oczy usiłowała go odczytać, gdy nagle powiększył się i wyostrzył do takiego stopnia, że spokojnie go przeczytała. Gdy zaprezentowała to rodzicom z radością, uściskali ją, że wreszcie przejawiła zdolności magiczne i wtajemniczyli ją w sprawy szkoły magii, do której zaczęła uczęszczać cztery lata później.

Przedmioty: zaklęcia, transmutacja, eliksiry, astronomia, obrona przed czarną magią, zajęcia teatralne, rosyjski.
Zainteresowania: Zainteresowania Maddie są różne, jak różna jest i ona sama. Świetnie czuje się z różdżką w ręku, przodując w przedmiotach, takich jak Zaklęcia i Transmutacja, a i w Eliksirach jest całkiem niezła. Dobrze czuje się w Bibliotece, ale i na desce surfingowej. Lubi teatr, śpiew oraz taniec, nie wiąże jednak z tym przyszłości.
avatar
Madelaine Johnson

Liczba postów : 93
Data przyłączenia się : 08/07/2009
Skąd : Vancouver, Kanada
Wiek : 18
Dom : Verty

Powrót do góry Go down

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry

- Similar topics

 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach