Meira Bernice

Go down

Meira Bernice

Pisanie by Meira Bernice on Nie Maj 24, 2009 11:36 pm

Imię: Meira
Nazwisko: Bernice
Klasa: trzecia
Dom: Verty
Krew: mieszana
Narodowość: Żydówka - Amerykanka
Data narodzin: trzeci stycznia 1994
Miejsce zamieszkania: Idaho; Twin Falls
Rodzina: Ojciec John, matka Zelda {martwa jak trup}.

Wygląd: Meira jest niska i szczupła, sprawia wrażenie filigranowej, nieodpornej na silniejszy powiew wiatru. Włosy do ramion żyją własnym, dosyć chaotycznym życiem, równie ciemne oczy zdają się być wyjątkowo duże i przenikliwe. Drobne usta i mały nos dodają jej twarzy dziecinnego wyrazu. Cera jest jaśniejsza, niż mogłoby sugerować pochodzenie panny Bernice, z drugiej strony kontrastując z ciemnym brązem okalającym twarz. Nic więc dziwnego, że cioteczki niedyskretnie wypytywały samotnego ojca, czy odbiło mu do tego stopnia by adoptować dziecko – Meira nie jest i nigdy nie była znacząco podobna do taty. Biedny John zwykł mawiać, iż niewdzięczna Zelda udręcza go, wstąpiwszy w oblicze swej córki..

Charakter: Typ milczki – słuchaczki, która wszystkie nadesłane sygnały dobrze analizuje, nim zdecyduje się na odpowiedź. Jej komentarze są zwykle bardzo abstrakcyjne, luźno nawiązujące do tematu, w jakim porusza się reszta otoczenia. Nie ma w zwyczaju przejmować się krytyką bądź pogardą innych – bierze to pod uwagę, ale nie wynosi ponad własny interes. Sprawia wrażenie niesamowicie spokojnej i cierpliwej, a jednocześnie interpretującej rzeczywistość na swój własny sposób. Nie jest jednak aniołem.
Jeśli już ktoś wyprowadzi ją z równowagi wewnętrznej, a zdarza się to niezwykle rzadko, jest właściwie nieobliczalna w pełnym tego słowa znaczeniu. Może pójdzie spać, a może rzuci w ciebie najbliższym jej dłoni przedmiotem. Wykaże całkowitą obojętność, czy zaleje cię potokiem gorzkich słów? Wrócisz do pokoju zdrowy, czy obudzisz się na oddziale medycznym? Loteria.

Historia: Oczywiście, pamięta, że miała kiedyś matkę. Później nadszedł Ważny Dzień, gdy zmienili miejsce zamieszkania i rodzicielka zniknęła, gryząc ziemię na nieznanym jej cmentarzu. Nowy dom okazał się cichym miejscem, w którym malowała na ścianach i budziła się z krzykiem na widok wyimaginowanej cioteczki France. Balansowała między pilną uczennicą, a autystycznym dzieciakiem z nieprzeciętną zdolnością utrwalania otaczającej rzeczywistości po wcześniejszym przetworzeniu jej w swej małej główce. Ojciec, cóż miał robić, kupował farby, kupował kredki i bloki, znosząc dzielnie dziecięce fanaberie.
Wracając do początku życia Meiry, nie była ona dziecięciem wyczekiwanym. Co więcej, postanowiła zaszczycić świat swą obecnością w najmniej odpowiednim momencie, za co przyszło jej zapłacić żeńskim wzorem egzystencji w społeczeństwie.
Nigdy nie interesowała się swym żydowskim pochodzeniem – właściwie nawet nie wie, kiedy powinna obchodzić dane święta. Z całą pewnością nie wyniosła z domu przywiązania do religii, chyba, że w tym określeniu mieści się zamiłowanie do sztuki.

Przedmioty: eliksiry, astronomia, fauna, flora, zaklęcia, transmutacja, zajęcia teatralne, rosyjski, starożytne runy.
Zainteresowania: Właściwie namiętności – malarstwo, muzyka i inne dziedziny plastyczne. Sztywniejsze ramy mogłyby nieprzyjemnie okroić masę jej czasowych pomysłów na życie, które porzuca i do których wraca skruszona.
Inne: Nie pije, nie pali, unika sadomasochistycznych obrządków.
avatar
Meira Bernice

Liczba postów : 57
Data przyłączenia się : 24/05/2009
Wiek : szesnaście
Dom : Verty

Powrót do góry Go down

Powrót do góry


 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach